Menu

Mój blog o codziennych zmaganiach w pracy, w domu

Sprawy kobiet, które połączyć muszą obowiązki w pracy z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Czy coś nas może pokonać?

Uważajcie na bajki w serwisie YouTube.

sylwia_rumecka

To już jest chore. Wystarczyło zostawić własne dziecko na kilkanaście minut, aby zobaczyć, że nawet popularny portal YouTube jest pełny nieodpowiednich dla najmłodszych treści. Okazuje się, że portal jest bombardowany bajkami, które promują przemoc! Tak moi drodzy, mówię zupełnie poważnie. To nowa forma reklamy, która ma na celu przyciągnąć młodego widza do kliknięcia w nią.

Jak się okazuje, nie jestem wcale odosobniona w swoich spostrzeżeniach. O sprawie informowała już telewizja BBC oraz publicysta James Bridle. Nowoczesna forma reklamy to filmiki, które wyświetlają się obok produkcji znanych twórców. Mogą być więc mylące, gdyż w kategorii „podobne” znajdziemy od teraz odpowiednie dla dzieci filmy przygotowane przez profesjonalistów oraz nachalne reklamy, których twórcami są nieodpowiedzialne firmy o wątpliwej renomie. Tutaj problem stanowi polityka YouTube oraz spryt twórców. Filmiki przypominają swoją szatą graficzną oryginalne produkcje, jednak wewnątrz znajdziemy nieodpowiednią dla małego widza treść. Ponadto architektura serwisu jest zrobiona w taki sposób, iż jest ukierunkowana na maksymalne przychody, a to doskonałe pole dla wszelkiego rodzaju chcących zwiększyć monetyzację twórców. Sprawę poruszyli właściciele serwisu YouTube, którzy już zapewnili, że reklamowe filmiki o nieodpowiedniej dla dzieci treści nie otrzymają żadnych pieniędzy. O co więc takie wielkie halo?

Przykładem niech będzie bajka, w której bohater popularnej kreskówki umiera pod kołami pojazdu, a inne postać z bajek sikają na siebie. Chyba pozostaje przejść na naszą polską wersję serwisu, bo mimo mniej bogatej bazy filmów familijnych, nie ma chociaż tak dużej ilości nachalnych reklam, po których dzieci nie mogą spokojnie zasnąć. Ze swojej strony polecam portal YouTube Kids, który niestety nie jest dostępny jeszcze w naszym kraju. Ja już zainstalowałam filtr rodzicielski, ale czy to pomoże zobaczymy. Wiem natomiast, że już nie zostawię swojego dziecka bez opieki na portalu YouTube, gdyż wcześniej byłam pewna, że nie natknie się ono na nieodpowiednie treści wśród zwykłych wyświetlanych bajek.

© Mój blog o codziennych zmaganiach w pracy, w domu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci