Menu

Mój blog o codziennych zmaganiach w pracy, w domu

Sprawy kobiet, które połączyć muszą obowiązki w pracy z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Czy coś nas może pokonać?

Czy każdy może odnieść sukces?

sylwia_rumecka

Przeglądając różne fora i blogi trafiłam na ciekawy artykuł o tym jak odnieść zawodowy sukces i o tym, czy na takie osiągnięcie stać każdego. Podobnie jak autor tamtego wpisu, ja również myślę, że nie wszyscy mają predyspozycje do tego, aby zaistnieć w świecie biznesu. Nie każdy może zarobić na jacht czy też dobry samochód. Być może wiele rzeczy jest dziełem przypadku, ale bez wątpienia praca nad sobą, codzienny trud prowadzenia biznesu jest wycieńczający. Tym, którym się udało należy zawsze nisko się ukłonić.

Jest takie powiedzenie, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, i w tym powiedzeniu jest coś bardzo prawdziwego. Jeżeli widzimy tylko jedną stronę medalu to możemy zostać wprowadzeni w błąd. Osiąganie wysokich zarobków może wydawać się proste, możemy pomyśleć, że pieniądz robi pieniądz, ale gdy patrzę na swojego szefa to wiem, że zasługuje on na więcej. Kiedy widzę, że wysyła maile do biura o godzinie 1:00 w nocy, a rano jest w pracy, jedzie na spotkanie z klientami, załatwia sprawy urzędowe, wykonuje oferty to wiem, że sporo to wszystko kosztuje wysiłku. Nie zazdroszczę mu ani trochę. Mój szef w tym roku nie planuje urlopu. W najbliższy weekend wyjdzie z rodziną do Olsztyna i na tym to wszystko się kończy.

Pracę zaczynamy wszyscy o godzinie 8:00. Do biura przychodzą moje koleżanki, na magazyn przychodzą monterzy, szef jest z reguły kilka minut po godzinie 9:00. Jak wejdzie do biura to każdy ma za chwilę wiele spraw do niego. Co dziwne, szef pamięta bardzo dużo szczegółów. Niejednokrotnie wie więcej o sprawach faktur i zamówień niż ja, a przecież to ja prowadzę rozliczenia klientów i spis faktur zakupów.

Jeżeli zamierzasz zazdrościć komuś pieniędzy to proponuję, abyś zamienił się chociaż na tydzień na życie mojego szefa i zobaczysz, że to co wydaje się być proste, w rzeczywistości jest bardzo trudne. Przypuszczam, że dla wielu to jest nie do uniesienia, wielu "wysiadło" by po kilku miesiącach. Wytrwali zwariowaliby po 5 latach, a mój szef prowadzi biznes już prawie 20 lat. Z tego co widzę, to on pracuje coraz więcej.

Może to zabrzmi zupełnie dziwnie, ale jeżeli chcesz odnieść sukces to musisz przygotować się na wiele porażek, na codzienny trud, na nieprzespane noce, na brak urlopu, brak czasu na relaks i odpoczynek. Praca musi stać się twoim życiem. To co jeszcze zauważyłam to z pewnością swojego rodzaju instynkt zdobywcy, instynkt drapieżnika. Obserwując szefa widzę, że on zdobywa i idzie dalej, zdobywa i poluje dalej. Cały czas idzie do przodu, nie zatrzymuje się, nie rozkoszuje się sukcesem - zupełnie jak myśliwy, któremu przyjemność sprawia proces polowania, a nie sam moment upolowania zwierzyny.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Alicja] *.badexample.net

    To super ciekawy artukuł, zgadzam się w 100% z postawioną tezą. Ogólnie cały ten blog jest ciekawy.

© Mój blog o codziennych zmaganiach w pracy, w domu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci