Menu

Mój blog o codziennych zmaganiach w pracy, w domu

Sprawy kobiet, które połączyć muszą obowiązki w pracy z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Czy coś nas może pokonać?

Wtorek - nie ma tragedii.

sylwia_rumecka

Jeżeli czytałeś mój ostatni wpis z poniedziałku to wiesz, że przeżyłam koszmar. Dziś jest już lepiej chociaż jeszcze dochodzę do siebie i liżę rany. Nie zawsze układa się tak jak byśmy tego chcieli. Nie ważne. Trzeba iść do przodu i nie poddawać się, nie łamać się. Mogę brać przykład z mojego syna, który jest na obozie harcerskim. Ktoś ze stołu zwinął mu łyżkę. Jak on będzie jadł teraz zupę? Będzie musiał sobie z tym jakoś poradzić. Tak samo i ja. Wczoraj ktoś mi ukradł właśnie taką łyżkę, dziś zupę piję z talerza. Nie mam innego wyjścia. Za jakiś czas będę miała nową łyżkę. Mam nadzieję, że rozumiesz moją przenośnie.

© Mój blog o codziennych zmaganiach w pracy, w domu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci